|
|
2006-01-11
Biały wiersz
|
Kiedyś napisałam ten wiersz na lekcjii . Jest wogóle bez sensu . ' Jestem tylko pętlą, supłem którego nie da sie rozwiązać wciągnięty w odłachań nienawiści. Życie stało się bezsensowne, bezkresne jak morze. Samotnością nic nie wskuram. Muszę się zaspokoić, wziąść i zasnąć. Jutro będzie nowy dzień może zapomne o braku rodziny, nienawiści, samotności. I o ciągłej myśli że jestem sama. Może gdybym się nie wciągła żyłabym w spokoju, niebałabym się brać, chodziłabym do szkoły, miałabym rodziców. Po kilku miesiącach cierpień umarłam, zimna i sztywna, leżę w łazience z żyletką. Przypomniałam sobie dzieciństwo, jak hustając się na huśtawce kochałam świat, a teraz zakrwawiona i sztywna... Moja trumna czarna jak mój charakter ale nie ma na pogrzebie prawie nikogo, nie ma mnie...
|
|
Komentarzy:
4
|
|
2006-01-09
Info!!!
|
To na życzenie kilku dziewczyn ;-) : Mężczyźni wg. przedziału: 20-letni mężczyzna to KELNER – rozleje zanim doniesie. 30 letni to DRWAL rąbie co popadnie 40 letni to WIRTUOZ długo stoi krótko gra 50 letni to METEOROLOG z przodu opad 60 letni to MŁYNARZ siedzi na workach i bawi się sznurkiem |
|
Komentarzy:
1
|
|
2006-01-09
Wierszyk dla Dobermanna ;-)
|
Kiedy na gg nie ma Ciebie Smutno płynie czas. Nie ma gwiazd na niebie, Nawet księżyc zgasł, Ciągle pada deszcz, Wolniej krąży ziemia, Płaczą gałęzie drzew. Kiedy Ciebie nie ma, Smutek pada cieniem Na pola i lasy. Kiedy nie ma Ciebie, Nie ma Twoich słów, Tylko jest nuda… Kiedy pogadam z Tobą znów? //*** Dziękuję Ci za spędzone z Tobą chwile, Za Twój radosny uśmiech:) i spojrzenie miłe, Za Twoją czułość i zrozumiałość, I w trudnych chwilach pocieszenie, Za Twą cierpliwość i wytrwałość, Za to że mnie nie olałeś… I ze mną wytrzymałeś :D
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2006-01-08
|
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2006-01-08
|
Więc znalazłam powód, aby dalej żyć Próbować mocniej, zobaczyć drugą stronę Mówiąc do siebie samej Przez wiele bezsennych nocy Próbując znaleźć sens tego głupiego życia Nie chcę twojego współczucia Czasem nie wiem kim jestem Hej! Czego ty szukasz Nikt nie zna odpowiedzi Oni po prostu chcą więcej Kto to wszystko wyprostuje Więc znalazłam powód Aby odpuścić Powiedzieć ci, uśmiecham się Ale wciąż się przyzwyczajam Czy znajdę zbawienie w ramionach miłości Czy to powstrzyma mnie od ciągłego szukania Nie chcę twojego współczucia Czasem nie wiem kim jestem To mógłby być pierwszy Dzień mojego życia ;-)
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2006-01-08
Samotność
|
Samotnośc jest jak bezkresne morze... bez końca... Samotności wyleczyc się nie da, jesteś inna... Znienawidzona, W oczach masz śmierć, złość, pogarde. Przynajmniej kiedyś miałam rodziców, usmiechających się co rano, i tulących do snu.... Nie ma ich... ich grób jak zimowy śnieg... biały jak czystość, jak anioł... Mówiąc że nie mam rodziny straciłam przyjaciół, straciłam samą siebie. Zaczęłam brać. Ciągnąc to przez 10 lat. zapomniałam o miłości , przeżyciach, nerwach, i tego co było dawno... już nie ma.... umarłam... widzę rodziców, jestem szczęśliwa....
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2006-01-08
Dół
|
Poraz pierwszy poznałam smak wagarów, poznałam smak towarów, poznałam samą siebie. Ćpunem zaczełąm stawać się nieonieśmielonym. Ciągnę z soba majkę juz od 6 lat i nadszedł czas na koniec. Odwyk wcale nie pomógł mi.... zdołowałam siebie... zdołowałam umysł.... Byłam samotna, jak staruszka zamknięta w pokoju Jeszcze pamiętam jak balansowałam na huśtawce, z usmiechem mysląc że dotknę nieba. Teraz nie wierze w nic .... Jestem pusta osobą której pozostała jedynie strzykawka (...) Mam tylko hipów, którzy przynoszą mi kompot i dragi. Jeszcze myśląc o jednej rzeczy , mam ochote skrócic cierpienia... mysl o smierci... nienawiści.... Wreszcie nadszedł czas. Poszłam do łazienki , spojrzałam ze smutkiem w lustro .... zemdlałam... usłysząłam pukanie do drzwi.. wielki huk... po chwili syrene pogotowia. Przypomniałam sobie co zrobiłam źle, czemu umieram... umierając całe życie przesłania Ci oczy (...) Od narodzin ,aż po teraźniejszość. Przypominam sobie dzieciństwo. Smak słodyczy, miłość matki, narkotyki, śmierć ojca... Teraz go zobacze, tylko nie wiem czy będe na dole, bądź pośrodku, dostając rozgrzeszenie. Widze już mą trumnę, hipów i rodzine. Nie jest ich dużo.... chyba cieszą się że mnie nie ma. Trumna jest czarna. Pora zakopania, matka płacze, hipowie przygrzani. A ja odeszłam. Moje ciało to juz przeszłość. Poszłam tam gdzie chciałam iść.... czekam na rozgrzeszenie.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2006-01-08
Samotność
|
Samotnie chodzę ścieżkami krążąc między alejkami patrząc przed siebie próbując zapomnieć Ciebie. Błądzę myślami daleko rozpamiętując to, co kiedyś zdarzyło się nie mogąc zapomnieć jak bardzo pragnęłam Cię. Chciałam mieć Ciebie i to wszystko a nie mam prawie nic dobrze wiedząc, że ta radość nie będzie wiecznie trwać. Niestety serce czuję coś innego w swej prostocie wyjątkowego zaczęło kochać czule i trwale. Próba obrony niestety nie wyszła teraz miłość do Ciebie wielka przyszła Lecz obecnie boli serce i boli dusza bo ja Cię Kocham a Ciebie to nie rusza.
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2006-01-08
...PrAwDa???!!!...
|
Czuję... choć cię nie ma obok pragnę... choć jesteś daleko potrzebuję... jak powietrza chcę... choć teraz nie mogę mieć tęsknię... ale nie mogę z Toba być płaczę... z twojego powodu dotykam... choć tylko w marzeniach całuję... lecz jedynie w moich snach odchodzisz... gdy ja budzę się kocham... choc nie wiem czy Ty też?
|
|
Komentarzy:
0
|
|
2006-01-08
***
|
choć jesteś w moim życiu, to ja nie chcę w twoim żyć... choć bardzo cię kocham, muszę przestać nie mogąc z tobą być... choć płaczę co noc, nie chcę tego powiedzieć tobie... choć cierpię bardzo, nie dowiesz się nigdy o tym... choć jesteś przyjacielem, to prosze odejdź stąd... choć lubisz mnie, błagam zniknij na zawsze... choć pragnę być obok, bądź z kim teraz jesteś... choć nie chcę cię znać, proszę zostań przy mnie..
|
|
Komentarzy:
0
|